Brodawki łojotokowe – metody postępowania

0

Brodawki łojotokowe to grudkowate narośla skórne. Atakują różne części ciała. Choć nie są niebezpieczne, wyglądają nieestetyczne. W jaki sposób można pozbyć się niechcianych zmian?

Bez strachu

Brodawki łojotokowe lub inaczej brodawki starcze są łagodnymi zmianami nowotworowymi. Nie należy się jednak obawiać – w przeciwieństwie do nowotworów złośliwych, życie z brodawką łojotokową w żadnym stopniu nie ulega zmianie. Nie ma również konieczności wdrażania leczenia. Jest to problem wyłącznie natury estetycznej i tylko jako taki jest rozpatrywany przez lekarzy. Często jednak są na tyle duże, że mogą zahaczać np. o ubranie, przez co ulegają ciągłemu podrażnieniu. Taka sytuacja może być już groźna, ponieważ podrażnienia mogą aktywizować złośliwy proces nowotworowy.

Nie do końca wiadomo, dlaczego brodawki powstają. Związane są na pewno z wiekiem, bowiem zdecydowanie przeważają u osób powyżej 40 roku życia. Niekiedy ich powstawanie tłumaczy genetyka. Niestety, ich liczba najczęściej wzrasta wraz z wiekiem. Również ich wygląd skłania do rozważenia zabiegu usunięcia. Zwłaszcza, kiedy występują licznie, w miejscach zwyczajowo odsłoniętych (twarz, dłonie), mogą być dużym problemem. Jednak ich usuwanie jest proste i najczęściej nie wiąże się z powstawaniem blizn. Podobnie jak inne tego typu zmiany brodawkowe, brodawki łojotokowe można usunąć za pomocą lasera lub krioterapii. Szczególnie pierwsza opcja jest polecana przez lekarzy, bowiem ryzyko pozostawienia blizny po zastosowaniu terapii laserem jest bardzo niewielkie. Jednak przed zabiegiem usunięcia zmiany musi zdiagnozować lekarz, potwierdzając, że jest to rzeczywiście brodawka łojotokowa, a nie inna zmiana na skórze.

Laser a azot

Laserowe usuwanie brodawek łojotokowych odbywa się często przy znieczuleniu miejscowym, choć jest to uzależnione od rozległości zmiany. Im większa, tym większa zajdzie konieczność miejscowego znieczulenia pacjenta. Małe brodawki można usuwać bez znieczulenia, choć nie będzie to przyjemne. Zabiegi z wykorzystaniem lasera są o tyle korzystne, że rzadko kiedy pozostają po nich widoczne ślady w postaci blizn. Laser jednocześnie wypala zmienioną tkankę oraz nie dopuszcza do krwawienia, koagulując na bieżąco podczas zabiegu ranę. Niestety, w przypadku dużych brodawek łojotokowych, ciężko jest uniknąć powstania blizny ze względu na rozległość zabiegu. Przez 2-3 tygodnie po wypaleniu brodawki na skórze będzie widoczny strupek, który następnie odpadnie.

Wymrażanie jest częściej stosowane na kurzajki, niż brodawki łojotokowe. Jest ono mniej precyzyjne od zabiegów z wykorzystaniem lasera i statystycznie częściej dochodzi po nim do powstania niewielkich bliznowatych śladów. Jednak do tego zabiegu nie trzeba wykonywać znieczulenia, ponieważ będzie czuć tylko zimno w miejscu przytknięcia aplikatura do ciała. Ciekły azot wymrozi komórki, co prowadzi do ich obumarcia. Przez kilka dni po zabiegu brodawka będzie coraz ciemniejsza, aż w końcu odpadnie od ciała. Niestety, brak precyzji w tym przypadku jest problemem, ponieważ brodawka niewymrożona do końca może później bardzo ciężko się goić, zostawiając nieestetyczne ślady.

Magdalena Walma

Udostępnij :)

Zostaw odpowiedź

Nie przegap!

Dziewictwo w XXI wieku

Zamknij