Rekonstrukcja piersi z wykorzystaniem komórek macierzystych

0

Rekonstrukcja piersi po zabiegu mastektomii jest zalecana przez lekarzy wszystkim kobietom, które musiały poddać się zabiegowi usunięcia piersi z powodów medycznych. Rekonstrukcja to nie tylko przywrócenie piersi. To zabieg, który ma ogromny wpływ na psychikę pacjentki oraz jej leczenie.
 

Przywrócić utracone

Mastektomia jest zabiegiem bodaj najbardziej okaleczającym kobiety. Amputacja piersi ze względów medycznych jest często jedyną możliwością uratowania życia, któremu zagraża nowotwór. Dlatego też jeśli zalecenie lekarskie brzmi „konieczność mastektomii” nie można się zastanawiać. Przez wiele lat kobiety po zabiegu dumnie nazywały się Amazonkami. Te wojowniczki z dalekiej przeszłości odcinały sobie pierś, dzięki czemu nie przeszkadzała im ona w napinaniu łuku. Działalność Amazonek odczarowała ten potworny zabieg, dzięki nim kobiety przestały się go wstydzić i z dumą mogły powiedzieć „straciłam pierś, ale zyskałam życie”. Dzisiaj Amazonką nie trzeba wcale zostać do końca życia. Istnieje wiele możliwości rekonstrukcji piersi od razu po mastektomii lub nawet wiele lat później. Dla wielu kobiet jest to nadzieja na powrót do normalności.
 
Jeśli tylko jest taka możliwość w przypadku konkretnej pacjentki, lekarze będą rekomendowali przebycie zabiegu rekonstrukcji piersi. Udowodniono, że panie, które poddały się temu zabiegowi, znacznie lepiej znoszą fizycznie i psychicznie samą mastektomię. Nie każda z nas jest silna i nie każda z nas, nawet przy pełnym wsparciu i akceptacji bliskich, zaakceptuje samą siebie po tak ogromnej zmianie. Rekonstrukcja piersi to szansa dla każdej kobiety, żeby znowu poczuć się w pełni sobą.
 

Odbudowa od zera

Jedną z najnowszych metod rekonstrukcji jest wykorzystanie własnych komórek macierzystych pacjentki. W ostatnich latach badania na komórkach macierzystych posunęły się znacznie do przodu, dzięki czemu można je dzisiaj wykorzystać również w tym przypadku. Niestety, w Polsce jest to metoda bardzo świeża. Oznacza to, że NFZ jeszcze jej nie refunduje i, niestety, nie wiadomo, czy i kiedy w ogóle będzie.
 
Komórki macierzyste pobierane są z fałdu tłuszczu pacjentki – najczęściej z brzucha lub uda. Mają one potencjał do przekształcenia się w różne typy komórek o podobnych właściwościach, co komórki z tkanki, z której zostały pobrane. To oznacza, że komórki macierzyste z tkanki tłuszczowej przekształcą się w komórki tworzące tkankę tłuszczową – czyli w tkankę, z której de facto składa się po części pierś. Pobranym komórkom podaje się specjalne enzymy i odwirowuje. Samo pobieranie jest w zasadzie ograniczonym zabiegiem mini-liposukcji, podczas której pobiera się również „zwykłą” tkankę tłuszczową. Łączy się ją później z komórkami macierzystymi i tak stworzoną „mieszankę” umieszcza się w miejscu amputowanej całkowicie lub częściowo piersi.
 
Nie ma ryzyka odrzucenia wszczepu, ponieważ żaden element wszczepiany nie jest ciałem obcym lecz wyłącznie tkankami pacjentki. Po zabiegu pacjentka musi nosić specjalną bieliznę uciskowo-modelującą naokoło miejsca pobrania tkanki. Powikłania występują bardzo rzadko i najczęściej są to krwiaki lub obrzęki. Czas rekonwalescencji zależy od możliwości organizmu pacjentki. Czekamy z niecierpliwością na decyzję NFZ co do refundacji tej metody!

Udostępnij :)

Zostaw odpowiedź

Nie przegap!

Dziewictwo w XXI wieku

Zamknij