Tradycyjna transplantacja włosów

0

Włosy u każdego z nas słabną z wiekiem. Najczęściej dzieje się to w okolicy emerytury, jednakże jest coraz więcej osób, które problem ten dotyka znacznie wcześniej. Najczęściej są to Panowie, jednakże i Panie mogą doświadczyć tej dolegliwości. Czy można coś na to poradzić?
 

Kiedy łysienie jest chorobą

Przedwczesne łysienie może być związane z wieloma czynnikami wewnętrznymi – z ogólnym osłabieniem organizmu, ze stresem, zmianami hormonalnymi, leczeniem onkologicznym lub chorobą. Niekiedy ustępuje samoistnie, w wielu przypadkach potrzebna jest pomoc trychologa lub dietetyka. Kiedy jednak leczenie nie daje efektu a samo łysienie postępuje, można rozważyć transplantację włosów. Dzięki niej możliwe jest częściowe lub całkowite odbudowanie utraconych włosów na skórze głowy. Rozwiązanie to wymaga jednak od pacjenta dużo cierpliwości i determinacji. Nie zawsze bowiem efekty operacji są idealnie takie, jakich oczekuje. Również na pełny efekt niekiedy trzeba czekać bardzo długo – nawet do roku od operacji.
 
Transplantacja włosów polega na przeniesieniu włosów z jednego miejsca, w którym one występują, w drugie, w którym ich albo nie ma, albo są mocno przerzedzone. Stosuje się obecnie dwie techniki transplantacji: tzw. transplantację FUE oraz STRIP (FUT).
 

STRIP czy FUE?

Metoda STRIP (paskowa) polega na przeniesieniu wąskiego paska skóry z włosami z części potylicznej do miejsca, w którym nastąpiło łysienie. Pasek ten ma szerokość 1,5 cm i długość do 10 cm, ale jego rozmiar zależeć będzie de facto od zapotrzebowania i możliwości pacjenta. Otrzymany materiał dzieli się na mniejsze „transplanty”, które są następnie wszczepianie w odpowiednie miejsca. Problemem dla wielu pacjentów w przypadku tej metody jest blizna, która pozostanie po zabiegu na tyle głowy. Chirurg zszywa bowiem dłuższe brzegi rany po pobraniu skóry, co nieuchronnie powoduje powstanie blizny. Lekarze zwracają jednak uwagę, że będzie ona ukryta pod włosami. Dopóki pacjent nie zgoli włosów lub nie obetnie ich na bardzo krótko, nie będzie widoczna.
 
Metoda FUE to punktowe pobieranie z części potylicznej drobnych fragmentów skóry z mieszkami włosowymi. Fragmenty te mają średnicę do 1 mm. Takie niewielkie „transplanty” wszczepiane są później w odpowiednie miejsca. Zdecydowaną zaletą tej metody jest brak blizny po pobraniu tkanki. Widoczne będą wyłącznie niewielkie miejsca pobrania – jako jaśniejsze punkty na skórze głowy przy celowym odgarnięciu lub zgoleniu włosów. FUE jest jednak metodą bardzo pracochłonną i nie pozwala na uzyskanie tak dużego materiału do przeszczepienia, co metoda STRIP. FUE wymaga dłuższego zabiegu, przez co pobrane mieszki włosowe – w czasie przebywania poza organizmem – mogą ulec osłabieniu lub uszkodzeniu.
 
Obie metody są stosowane na równi, chociaż każdą można osiągnąć nieco inny efekt. W przypadku zaawansowanej utraty włosów i konieczności przeszczepienia dużych fragmentów, lepsza będzie metoda STRIP. Pozostawi ona niezbyt dużą, mało widoczną bliznę, ale sam zabieg będzie nie tylko trwał krócej ale i da lepsze efekty. W przypadku niewielkiej utraty włosów i konieczności przeszczepienia znacznie mniejszej ich ilości, lepsza będzie metoda FUE – bardziej skrupulatna i dokładna, ale mniej wydajna. Wybór odpowiedniej metody musi być poprzedzony konsultacją lekarską. Warto również zwrócić uwagę na zupełnie inne metody odzyskiwania włosów – np. na metodę bez skalpela GHO.

Udostępnij :)

Zostaw odpowiedź

Nie przegap!

Dziewictwo w XXI wieku

Zamknij